A w październiku Pan Daniel zaczął brać tabletki uspokajające, bo otrzymał pismo od UPC, wzywające do zapłaty 400 000 PLN. Już samo to, że UPC lokuje serwerownie w budynku mieszkalnym , pod wannami lokatorów, bez odpowiedniego zabezpieczenia, jest odrobinę kuriozalne. Z tej racjo tak często pojawiają się pytania o ich ubezpieczenie. Należy podkreślić, że nie jest to ubezpieczenie obowiązkowe, więc można z niego nie korzystać. Ubezpieczenie mieszkania lub domu leży po stronie jego właściciela, natomiast najemca może ubezpieczyć tylko własne ruchomości. W Allianz w ramach standardowej umowy ubezpieczenia mieszkania obejmujemy ochroną szkody, do których doszło w okresie, gdy w mieszkaniu przeprowadzano drobne prace remontowe. Nie należą do nich jednak działania, które polegały na przebudowie konstrukcji nośnej obiektu, dachu lub jego elementów. Zdarzenia, do których może dojść w Opisane pytanie zadają sobie zarówno osoby szukające mieszkania na wynajem, jak i właściciele takich lokali. Dlatego już na wstępie warto wskazać odpowiedź. Otóż zarówno właściciel, jak i najemca mogą ubezpieczyć dany lokal. Nie oznacza to jednak, że właściciel i najemca powinni kupić podobne ubezpieczenie. Ile kosztuje mieszkanie w mieście? Pytanie o cenę mieszkania w ubezpieczeniach nieruchomości jest istotne, jeśli kupujesz polisę. To właśnie od wartości lokalu w dużej mierze zależy to, ile kosztuje ubezpieczenie mieszkania. Drugi znaczący czynnik to zakres ochrony. Zasada jest prosta – im droższe mieszkanie, tym droższa polisa. Czy mieszkanie można ubezpieczyć tylko na okres 2-tygodniowego wyjazdu na urlop? – Ubezpieczenia mieszkaniowe są zawierane na rok, ale to jest możliwe, że wkrótce wejdą na rynek oferty ubezpieczeń krótkoterminowych, bo byłby prawdopodobnie popyt – ocenia ekspert. NNUKk. Wojciech Boczoń2018-12-21 06:00analityk 06:00/ MSWW internecie bez większego trudu można zakupić tzw. dowód „kolekcjonerski”. Ponieważ nie różni się on niczym od oryginału, chętnie z takich „dokumentów” korzystają oszuści. Napisała do nas jedna z czytelniczek, która chce podzielić się swoją historią o tym, jak straciła mieszkanie przez dowód kolekcjonerski. Temat dowodów kolekcjonerskich poruszaliśmy na łamach wielokrotnie (zobacz tekst: "W internecie kwitnie handel fałszywymi dowodami osobistymi"). Tego typu dokumenty można legalnie nabyć w kilku firmach ogłaszających się w internecie. Ceny wynoszą od 300 do 700 zł. Producenci reklamują je jako „doskonałe kopie oryginałów” i zapewniają, że „wzory dokumentów są robione 1:1 na podstawie oryginalnych dokumentów”. Mają hologram, nadruk UV, mikrodruk oraz farbę OVI jak w oryginale. Taki sam wymiar i ten sam rodzaj plastiku. Na dokument można nanieść dowolne dane. Producenci polecają je jako doskonały pomysł na prezent lub niebanalną pamiątkę. Tyle teorii. W praktyce nie brakuje oszustów, którzy wydając 700 zł na „zabawny gadżet”, liczą na znacznie większy zwrot z inwestycji. Sprzedam tanio mieszkanie, byle szybko Napisała do nas pani Anna (imię zmienione), która chce podzielić się historią o tym, jak została oszukana przez osobę posługującą się takim dowodem. Pani Anna ma firmę zajmującą się obrotem nieruchomościami. Kilka tygodni temu odebrała telefon od osoby, która chciała sprzedać mieszkanie. Ponieważ cena była okazyjna, a lokalizacja bardzo dobra, pani Anna zdecydowała się spotkać z potencjalnym kontrahentem. Ceny mieszkań w Polsce [wykresy] – Powiedział, że ma do zrobienia biznes życia i musi szybko upłynnić kawalerkę w bardzo atrakcyjnej cenie – mówi oszukana. – Twierdził, że klient mu się wycofał, a czas go goni i musi sprzedać mieszkanie do końca tygodnia. Umówiliśmy notariusza i kupiliśmy mieszkanie – dodaje. Wszystko poszło bez większych problemów. Klient podpisał protokół zdawczo-odbiorczy oraz przekazał klucze. Z powodu pilnego wyjazdu poprosił o dwa tygodnie na organizację wywozu mebli oraz rzeczy osobistych. – Przepisaliśmy liczniki. Czekaliśmy 2 tygodnie z wejściem do mieszkania. Klient się już nie odezwał, więc wystawiliśmy mieszkanie na sprzedaż – mówi pani Anna. Pierwsze oszustwo z dowodem kolekcjonerskim Zaczęli przychodzić potencjalni nabywcy i oglądać wystawione mieszkanie. Za którymś razem do pani Anny zadzwonił pracownik firmy i powiedział, że w mieszkaniu jest mężczyzna, który twierdzi, że jest właścicielem mieszkania. – Wysłałam mu skan aktu notarialnego, a pan wylegitymował się dowodem osobistym. Okazało się, że dane w akcie notarialnym były identyczne jak w dowodzie, nie zgadzała się tylko osoba, bo to nie był ten pan, który podpisywał akt notarialny – mówi pani Anna. Jak się okazało, właściciel wynajął mieszkanie na kilka tygodni oszustowi, który się pod niego podszył. Złodziej wyrobił dowód osobisty na podstawie danych z umowy, pozyskał numer księgi wieczystej oraz dokumenty z urzędu niezbędne do sprzedaży. Podrobił zaświadczenie z administracji o braku zaległości w czynszu, założył konto w banku i wyłudził prawie 300 tys. zł. Prawda wyszła na jaw tylko dlatego, że właściciel mieszkania, przebywający od dłuższego czasu w innym województwie, przyjechał na rodzinną imprezę i przy okazji przyszedł sprawdzić, czy z wynajmowanym mieszkaniem wszystko w porządku. Zrobił się podejrzliwy, bo stracił kontakt z najemcą. Traf chciał, że w tym samym czasie do mieszkania przyszedł pracownik firmy zajmującej się obrotem nieruchomościami z potencjalnym klientem. – Gdyby nie to spotkanie, być może właściciel, który mieszka w Bieszczadach, dowiedziałby się o tym, że już nie jest właścicielem po sprzedaży przez nas mieszkania kolejnemu klientowi – mówi pani Anna. Drugie oszustwo z dowodem kolekcjonerskim Sprawa trafiła do prokuratury. Jak się później okazało, umowa najmu z właścicielem mieszkania też została podpisana na dowód kolekcjonerski z danymi innej osoby, która rzeczywiście istnieje. Oszust pozyskał skądś dane i wyrobił duplikat dowodu. – W naszym kraju za podrobienie 100 zł idzie się do więzienia, a za kradzież 300 tys. przy użyciu podrobionego dowodu zostaje się bezkarnym – mówi rozżalona pani Anna. Sprawa jest w toku. Jak to możliwe, że sprzedaż dowodów kolekcjonerskich jest legalną działalnością? Wszystko rozbija się o kruczki w przepisach. Osobie, która podrabia dokument należy udowodnić, że robi to z zamiarem popełnienia przestępstwa. Należy udowodnić sprzedawcy, że dowód ma służyć przestępstwu – Nie może stanowić przestępstwa zachowanie sprawcy, który podrabia lub przerabia dokument w celu innym niż wskazany w ustawie – tłumaczy Dawid Marciniak z biura prasowego Komendy Głównej Policji. – W omawianym przypadku oferent wyraźnie deklaruje, że produkowany przedmiot nie jest dokumentem i nie wolno go używać jako autentycznego. Brak jest zatem w obecnym stanie prawnym podstaw do ogłoszenia osobom produkującym takie przedmioty zarzutu fałszerstwa, jeśli czynność ogranicza się do naniesienia na nośnik informacji przekazanych przez klienta – mówi. Ekspert zwraca uwagę, że problematyczne jest również postawienie producentowi zarzutu pomocnictwa w przestępstwie. W takiej sytuacji konieczne byłoby wskazanie konkretnego przestępstwa, które pomocnik miał ułatwić. – Należałoby wykazać w toku postępowania, że wytwórca takiego „dokumentu” wykonuje go w zamiarze (bezpośrednim lub ewentualnym) popełnienia konkretnego przestępstwa . W ocenie Biura Kryminalnego KGP przy ujawnieniu posłużenia się takim „dowodem osobistym” jako autentycznym w toku postępowania należy również ustalić rolę wystawcy „dokumentu kolekcjonerskiego” celem potwierdzenia lub wykluczenia jego współsprawstwa lub pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa – tłumaczy Marciniak. Problem dowodów kolekcjonerskich wkrótce zostanie jednak rozwiązany. W Sejmie prowadzone są prace nad ustawą zakazującą wytwarzania dokumentów, które można uznać za prawdziwe. „Kolekcjonerzy” nadal będą mogli kupować podróbki, ale oferenci będą musieli je produkować w innych rozmiarach niż oryginały. Obserwuj @wboczonŹródło: Pies w biurze, głośna papuga czy potrącona sarna – wszystko co warto wiedzieć na temat zwierząt z punktów widzenia prawa. Kiedy Fafik może wprowadzić się wraz ze swoim państwem? Rodzina z psem poszukuje nowego domu, na co powinna zwrócić uwagę zawierając umowę najmu? Właściciel może zabronić trzymania zwierząt w mieszkaniu, dlatego należy dokładnie zapoznać się z umową najmu przed jej podpisaniem. Możliwych jest kilka opcji: - umowa najmu jednoznacznie zezwala na trzymanie zwierząt w mieszkaniu, - posiadanie zwierzęcia uzależnione jest od woli właściciela, - umowa mówi o generalnym zakazie trzymania zwierząt w mieszkaniu. Posiadanie rybek akwariowych, świnek morskich i chomika nie może jednak zostać zabronione, - umowa nie reguluje tej kwestii. W takim wypadku trzymanie zwierząt jest dozwolone. Aby jednak nie doszło do nieporozumień, lepiej zdobyć pisemne pozwolenie od właściciela – szczególnie, jeśli chodzi o duże zwierzę. Jeżeli najemca zlekceważy wyraźnie zakaz, ryzykuje zerwaniem umowy najmu. Należy także pamiętać, że nawet posiadając pozwolenie, najemca musi pamiętać o swoich współmieszkańcach, a także nie szkodzić obiektowi najmu. W innym wypadku wypowiedzenie umowy jest również możliwe. Czy Fafik może siedzieć ze mną w biurze? Pani Nowak chętnie zabrałaby swojego dalmatyńczyka ze sobą do pracy. Czy ma do tego prawo? Prawo pracy nie określa tej kwestii. Pracodawca ma zatem prawo do podjęcia decyzji wedle własnego uznania. Powinien mieć jednak na względzie dobro wszystkich pracowników – pies nie może w żadnym wypadku zakłócać poczucia komfortu i bezpieczeństwa innych członków załogi. Poza tym należy także wziąć pod uwagę klientów i bezpieczeństwo. Jeżeli w naszym konkretnym przypadku szef zgodził się na przebywanie psa w biurze, pani Nowak powinna poprosić go o pisemne potwierdzenie. Czy odpowiadam za kota? Pan Kowalski właśnie pomalował ławkę przed domem, po której zdążył przebiec jego kot. Pech chciał, że zwierzę wskoczyło na ławkę sąsiada dorabiając jej kilka ciapek. Czy pan Kowalski ponosi za to odpowiedzialność? Za szkodę sporządzoną przez zwierzę odpowiada właściciel, czyli osoba, która sprawuje nad nim kontrolę oraz którą łączy ze zwierzęciem długotrwała więź. Właściciel może uwolnić się od odpowiedzialności, o ile dowiedzie, że sprawował należytą opiekę nad zwierzęciem. Zakres tej opieki uzależniony jest od konkretnej sytuacji. Trudno przejąć kontrolę nad zachowaniem domowego kota, z tego też powodu pan Kowalski nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za „pomalowaną” przez kota ławkę. Kto dostanie psa? W trakcie trwania małżeństwa para kupiła sobie labradora. Niestety związek nie przetrwał próby czasu i para rozchodzi się. U którego małżonka będzie w przyszłości mieszkał pies? Jeżeli żaden z małżonków nie umie dowieźć, że jest wyłącznym właścicielem psa, jest on wspólną własnością. W przypadku, gdy strony nie potrafią dojść do porozumienia, pies zostanie przyznany tam, gdzie z punktu widzenia ochrony zwierząt będzie mu lepiej. Jeżeli małżeństwo miało dzieci, sąd podejmując decyzję weźmie pod uwagę ich dobro. Całkiem możliwe, że wyrok będzie zawierał wypłacenie odszkodowania osobie, której psa nie przyznano. Pogrzeb dla rybki akwariowej? Złota rybka Moniki nie żyje. Dziewięciolatka chce urządzić jej pogrzeb w ogrodzie. Wolno jej? Tak. Można grzebać pojedyncze zwierzęta na swojej posesji, o ile ich waga nie przekracza dziesięciu kilogramów. W przypadku chomików, ptaków, kotów i wspomnianej złotej rybki Moniki nie powinno być zatem żadnego problemu. Najlepiej, jeżeli dziewczynka włoży rybkę do małego pudełka i pogrzebie go na głębokość jednego metra. W innym wypadku rybka zostanie odgrzebana przez inne zwierzę. Prawo zabrania grzebania zwierząt powyżej dziesięciu kilogramów oraz grzebania zwierząt na terytorium publicznym – np. w lesie. Czy wolno mi pomóc temu psu? Olek zauważył, że pies sąsiada nie opuszcza zabrudzonego kojca. W jaki sposób może pomóc zwierzęciu? W tym wypadku zastosowanie znajduje prawo ochrony zwierząt, którego zadaniem jest „ochrona godności i zdrowia zwierząt”. Prawo dotyczy w pierwszej kolejności kręgowców. Olek może zgłosić swoje spostrzeżenia kantonalnemu urzędowi weterynaryjnemu (Veterinäramt). Władze te mają dostęp do pomieszczeń, w których mieszczą się zwierzęta i mogą sprawdzić czy właściciele wypełniają swoje obowiązki. Jeżeli stwierdzą, że pies jest zaniedbany lub trzymany w złych warunkach, mogą zabrać go w inne miejsce obciążając kosztami właściciela. Poza tym sprawa zostanie zgłoszona jako znęcanie się nad zwierzętami – nawet drobne zaniedbanie zalicza się do tego zarzutu. Olek może również sam złożyć zeznanie na policji. Znęcanie się nad zwierzętami grozi grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Czy weterynarz ponosi odpowiedzialność? Weterynarz zaaplikował królikowi zbyt dużą dawkę narkozy, w wyniku czego zwierzę zmarło. Czy weterynarz zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Weterynarz ponosi odpowiedzialność, jeżeli jest winny złamaniu uznawanych reguł sztuki leczenia, z czym bez wątpienia mamy tutaj do czynienia. O królika nie zadbano w należyty sposób. Jego właściciel może starać się o odszkodowanie w wysokości ceny królika, jak również żądać wypłaty wartości sentymentalnej, która przysługuje w przypadku zwierząt trzymanych w domu, nie przeznaczonych do celów zarobkowych lub hodowlanych. Chodzi o wartość czysto emocjonalną. Prawo chroni zatem więź pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Czy mogę zapisać komuś żółwia w spadku? Pani Malinowska chce zapisać swojej kuzynce w spadku żółwia. Czy ma do tego prawo? Jako że pani Malinowska jest właścicielką żółwia, z prawnego punktu widzenia należy on do jej spuścizny tak samo, jak majątek, prawa i obowiązki, które mogą zostać przekazane w spadku. Jeżeli kobieta życzy sobie, by konkretna osoba dostała w spadku jej żółwia, musi zapisać to w testamencie lub w umowie o spadek (Erbvertrag). Do kogo należy kocur? Do pana Lewandowskiego przybłąkał się wygłodzony kocur. Czy może go zatrzymać? Tak, jeżeli kot bez wątpienia jest bezpański, co bardzo często trudno określić. Znalazca powinien wyjść z założenia, że zwierzę posiada właściciela i zgłosić znalezienie w punkcie zgłaszania znalezionych zwierząt ( Jeżeli w ciągu dwóch miesięcy nikt nie zgłosi się po kota, pan Lewandowski staje się jego pełnoprawnym właścicielem. Mam mu podarować dwa legwany? Sara chce podarować swojemu chłopakowi na urodziny dwa legwany. Na co powinna zwrócić uwagę? Choć legwany nie są przedmiotem, można je komuś podarować. Ochrona zwierząt odradza jednak prezentowania zwierząt. Zawsze może się zdarzyć, że prezent nie przypadnie do gustu obdarowanemu – a zwierzęcia nie da się wymienić na coś innego. Czasem radość z początku jest duża – maleje jednak z czasem, kiedy w grę zaczynają wchodzić obowiązki i pieniądze. Sara powinna przedyskutować ze swoim chłopakiem swój pomysł. Czy ptak jest za głośny? Pani Dąbrowska wystawia często klatkę z papugą na balkon. Ptak pogwizduje i rozmawia sam ze sobą. Co mogą zrobić sąsiedzi, jeżeli te odgłosy są zbyt głośne? Wpierw powinni porozmawiać z właścicielką papugi i zaproponować jej zakup przepierzenia tłumiącego dźwięk lub wystawienia klatki z ptakiem tylko przez pewien okres czasu. Jeżeli pani Dąbrowska nie zgodzi się na pokojowe rozwiązanie problemu, sąsiedzi maja prawo wnieść na nią skargę do sądu. Sprawa ma szansę powodzenia tylko wtedy, jeżeli hałas ukaże się uciążliwy nawet dla osoby średnio wrażliwej na hałas. Czy jest możliwe wykupienie ubezpieczenia? Krzysztof Wójcik chce kupić konia. Obawia się jednak, że rumak może zachorować lub gdzieś się skaleczyć. Czy pan Wójcik może ubezpieczyć się od kosztów z tym związanych? Tak, pan Wójcik może wykupić ubezpieczenie od kosztów leczenia (Behandlungskosten-Versicherung) dla swojego konia. Można ubezpieczyć zwierzę od ryzyka śmierci, niepełnosprawności lub zachorowania. Ceny składek mogą być różne, dlatego lepiej porównać ze sobą różne efekty. Warto również zorientować się czy zawierając ubezpieczenie można korzystać z pomocy dowolnego weterynarza czy może wskazanego przez ubezpieczalnię. Zakaz karmienia? Sąsiadka Kamińskich nie umie się powstrzymać i cały czas karmi ich kota. Prośby i upomnienia ze strony właścicieli nic nie dają. Czy Kamińscy mogą powołać się na konkretną ustawę, która zabraniałaby karmienia cudzych zwierząt? Kot jest własnością Kamińskich. Oznacza to, że tylko oni mają prawo decydowania w sprawie kota – również w sprawie jego karmienia. Sąsiadce nie wolno karmić zwierzaka bez zgody właścicieli. Sarna nie żyje. Co robić? Panu Kowalczykowi wyskoczyła sarna, kiedy jechał samochodem. Zwierzę zmarło tuż przed jego pojazdem. Co powinien zrobić pan Kowalczyk w takiej sytuacji? Przede wszystkim powinien zatrzymać pojazd, włączyć światła awaryjne i wyciągnąć trójkąt ostrzegawczy. Poza tym kierowca jest zobowiązany powiadomić policję i czekać na przybycie leśniczego na miejscu wypadku. Jeżeli pan Kowalczyk kontynuowałby jazdę, popełniłby wykroczenie i musiałby liczyć się z tym, że ubezpieczalnia nie pokryłaby powstałych szkód. Wystarczy kilkanaście minut nawalnego deszczu, żeby ulice zmieniły się w bystre rzeki, a podwórka i garaże w stawy. Powalone drzewa, woda w mieszkaniu — o zniszczenia dobytku wtedy łatwo. Czy w tym przypadku można odzyskać, chociaż część pieniędzy wydanych na dom i wyposażenie? Do tego potrzebne ubezpieczenie od burz i deszczu ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego?Od klęsk żywiołowych musimy oczywiście ubezpieczyć dom – zarówno jego mury, jak i elementy stałe. Możemy także ubezpieczyć inne budowle, budynki, lokale i obiekty małej architektury, takie jak np. ławki czy że większość ubezpieczycieli oferuje ubezpieczenie domu od jego wartości rzeczywistej. W razie uszkodzenia budynku otrzymasz odszkodowanie od aktualnej ceny domu. Weź to pod uwagę zwłaszcza wtedy, jeżeli posiadasz budynek w starym oprócz domu może objąć ubezpieczenie od klęsk żywiołowych? Wszelkie maszyny, sprzęty i wyposażenie naszego domu czy firmy. Ubezpieczeniu mogą także podlegać pieniądze, a w przypadku prowadzenia działalności mienie osób trzecich, czyli naszych pracowników lub to powódź, czy zalanie przyda się ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego?Pod nieobecność państwa Kowalskich, w trakcie intensywnej burzy i deszczu nawalnego, która spowodowała zalanie podwórka i do ich domu dostała się woda. Zniszczyła drewniane podłogi, drzwi wewnętrzne, zestaw stereo, ubrania oraz część cennej kolekcji map, które kolekcjonował pan Jan. Został zalany też garaż, w którym stał powrocie właściciele sprawdzili dokumenty ubezpieczeniowe i odetchnęła z ulgą — w ogólnych warunkach ubezpieczenia ( odnaleźli zapis, że jej ubezpieczenie uwzględnia podtopienie po ulewnym deszczu, czyli zdarzenie Ogólne warunki ubezpieczenia ( to bardzo ważny dokument ubezpieczeniowy. Zawiera wszystkie zapisy, zasady, zastrzeżenia, wyłączenia, warunki, które decydują o tym, czy umowa jest dla klienta korzystna, czy nie. Lektura jest niełatwa i żmudna, ale dokładne przeczytanie wszystkich punktów to Jan sprawdził wszystko dokładnie przed podpisaniem ubezpieczenia, dlatego że kuzyn przestrzegł go, opowiadając przykład swojego ubezpieczenia. Kupił ubezpieczenie chroniące przed zalaniem, ale kiedy jego posiadłość została zalana podczas ulewy, okazało się, że zalanie w polisie dotyczy jedynie sytuacji, kiedy zaleje nas sąsiad z góry albo z powodu awarii wypłynie z jego własnej pralki. Efekty nawałnicy zaś ubezpieczyciel traktował jako powódź (tak stanowiły i aby rozszerzyć polisę o taki zapis, należałoby wcześniej uiścić odpowiednią najlepiej ubezpiecz oddzielniePoczucie bezpieczeństwa państwa Kowalskich okazało się jednak nieco przedwczesne. Dlaczego?Drewniana podłoga, drzwi, farba na ścianach — to, jako za tzw. elementy stałe, czyli trwale połączone z domem, firma ubezpieczeniowa bez problemu zgodziła się wypłacić odszkodowanie. Podobnie było z ubraniami i sprzętem RTV — to tzw. ruchomości domowe (to nie tylko meble i RTV i AGD, ale też rower, rośliny, pies i kot), które standardowo ubezpiecza się osobno. Kłopot pojawił się przy odszkodowaniu za cenną kolekcję map. Firma absolutnie nie chciała wypłacić odszkodowania, mimo że pan Jan miał zdjęcia i inne dowody na posiadanie Większość ubezpieczeń nie obejmuje przedmiotów o wartości artystycznej i kolekcjonerskiej, dokumentów, pieniędzy, papierów wartościowych, biżuterii, metali szlachetnych itd. Na te rzeczy trzeba zawierać odrębne jakie odszkodowanie mogą liczyć Kowalscy?Firmy ubezpieczeniowe mają różne sposoby wyliczania wartości odszkodowania przy ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego:– wartość nowa/odtworzeniowa — odszkodowanie powinno pokryć koszt przywrócenia domu, mieszkania i wyposażenia do takiego stanu, jaki był przed podtopieniem, pod warunkiem, że wszystkie zastosowane materiały i rozwiązania będą jak najbardziej zbliżone do poprzedniej wersji;– wartość rzeczywista — od ceny nowej rzeczy, mieszkania odejmuje się stopień zużycia. Jeśli stopień zużycia rzeczy szacowany jest na podstawie jej wieku, wówczas tabelę z takimi informacjami klient powinien dostać razem z umową.– wartość rynkowa – cena metra kwadratowego podobnego mieszkania w podobnym miejscu i podobnym radzi Zespół Likwidacji Szkód Wiener TU SA :Przede wszystkim należy pamiętać w pierwszej kolejności o bezpieczeństwie własnym i swojej rodziny!Bezpośrednio po zdarzeniu, należy zabezpieczyć mienie przed dalszymi uszkodzeniami – zabezpieczyć uszkodzony dach folią, aby nie dochodziło do zalewania pomieszczeń, zabezpieczenie wybitych otworów okiennych, przeniesienie zwierząt gospodarskich do budynków nieuszkodzonych itp.;Ze względu na ilość spraw z poprzednich zdarzeń, oględziny naszych przedstawicieli mogą być opóźnione w stosunku do naszych standardów. Zabezpieczenie swojego zdrowia i mienia jest rzeczą najważniejszą, dlatego nie należy czekać na przyjazd naszego rzeczoznawcy. Należy bezzwłocznie przystąpić do zabezpieczenia mienia jeszcze przed przyjazdem rzeczoznawcy;Pamiętaj, że przed zabezpieczeniem mienia, należy wykonać zdjęcia uszkodzonych elementów – wystarczy do tego zwykły telefon komórkowy;Nie wyrzucaj elementów, które należało zdemontować w celu zabezpieczenia mienia. Pozostaw je do oględzin technika w odrębnym miejscu na terenie posesji;Zgłaszając do nas szkodę, zadbaj o jak najbardziej precyzyjne informacje, które pozwolą na szybkie zajęcie się sprawą – podaj: uszkodzenia dachu są znaczne (np. zerwany cały dach, połowa) czy tylko uszkodzona została papa/dachówki?B. Zmierz i podaj powierzchnię zalanych Zrób opis uszkodzonego mienia Oszacuj wartość Jeżeli mienie zostało zabezpieczone wg wytycznych, poinformuj o tym naszego Konsultanta;Zgłaszając uszkodzenie budynków, sprawdź, czy wszystkie są one ubezpieczone i podaj ich numerację zgodnie z polisą (np. B1, B2, B3 itp.);Jeżeli masz problemy z dodzwonieniem się do nas w celu zgłoszenia szkody, pozostaw swoje dane. Nasi Konsultanci na pewno do Ciebie oddzwonią i przyjmą zgłoszenie szkody;W ramach zawartej umowy ubezpieczenia mieszkania/budynku mieszkalnego „Cztery Kąty” ochrona objęta jest usługa Asssitance. W której ramach Klientom przysługuje usługa dekarza, szklarza, specjalisty napraw sprzętu RTV/AGD. Zachęcamy, aby Klienci skorzystali także z pomocy z usług assitance. Sprzedaż Wynajem Pierwotny Firmy i usługi Blog Cenniki Kup abonament Nowe Nowe mieszkania na sprzedaż Nowe domy na sprzedaż Popularne lokalizacje Mieszkania na sprzedaż Warszawa Mieszkania na sprzedaż Wrocław Mieszkania na sprzedaż Kraków Mieszkania na sprzedaż Poznań Mieszkania na sprzedaż Gdańsk Mieszkania na sprzedaż Łódź Mieszkania na sprzedaż Katowice Mieszkania na sprzedaż Radom Mieszkania na sprzedaż Białystok Mieszkania na sprzedaż Olsztyn Popularne lokalizacje Mieszkania do wynajęcia Warszawa Mieszkania do wynajęcia Wrocław Mieszkania do wynajęcia Kraków Mieszkania do wynajęcia Poznań Mieszkania do wynajęcia Gdańsk Mieszkania do wynajęcia Łódź Mieszkania do wynajęcia Katowice Mieszkania do wynajęcia Radom Mieszkania do wynajęcia Białystok Mieszkania do wynajęcia Olsztyn Popularne lokalizacje Nowe mieszkania Warszawa Nowe mieszkania Wrocław Nowe mieszkania Kraków Nowe mieszkania Poznań Nowe mieszkania Gdańsk Nowe mieszkania Łódź Nowe mieszkania Katowice Nowe mieszkania Radom Nowe mieszkania Białystok Nowe mieszkania Lublin › Mieszkania do wynajęcia › dolnośląskie › Wrocław › Kowalska Brak wyników spełniających Twoje kryteria wyszukiwania WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE Chcesz otrzymać powiadomienia o nowych ofertach w tej kategorii? Zostaw swój adres e-mail, a my wyślemy Ci powiadomienie o nowych ofertach pasujących do Twoich preferencji. Nie znalazłeś jeszcze swojej wymarzonej nieruchomości?Określ swoje oczekiwania i otrzymuj dopasowane oferty. Niech agenci szukają z Tobą! - Najnowsze artykuły Jak dbać o panele podłogowe? Łóżko tapicerowane do sypialni. Jakie wybrać? Odwlekanie decyzji o zakupie mieszkania może słono kosztować. Średnio 37 tys. zł rocznie Dom od słynnego architekta w cenie przeciętnego domu? Nowy pomysł Koniecznego Płacą 1500 zł miesięcznie za mieszkanie, które zajmuje ktoś inny. Batalia o lokal trwa 15 lat Koszt utrzymania mieszkania rośnie od początku roku bardzo gwałtownie. Co się dzieje? Dzicy lokatorzy w Lublinie zajmują lokale, w których ktoś już mieszka. 'Sytuacja jest kuriozalna' To jeszcze nie czas na "Last Christmas", ale na najem domku na sylwestra już tak W Sochaczewie mieszkanie można wykupić za 1 proc. ceny. Jeśli odbierasz 500 plus "Domki" z patyczków i szczątków. Sześć dowodów na to, że owady, pająki i ptaki to architekci doskonali Sposób na drożejące nieruchomości. Budowa bloku "jednorodzinnego" na mikroskopijnej działce Nowy hotel w Zakopanem. 150 m od Krupówek. Fani sportu rozpoznają to miejsce Możesz sprawić, aby najlepsi agenci szukali dla Ciebie i za Ciebie! Włączone! Możesz mieć pewność, że nie przegapisz żadnej interesującej oferty. Od teraz codziennie rano dostaniesz listę dopasowanych do Twoich preferencji najnowszych ofert prosto na swoją skrzynkęe-mail. Co teraz? Zrelaksuj się lub przejrzyj listę pasujących ofert, które do tej pory trafiły na nasz serwis. Być może wśród nich będzie ta, która Cię zainteresuje! Przejdź do listy ofert Skontakuj się Rodzina z problemami Jakub Buszko cierpi na porażenie lewostronne i nie widzi na jedno oko. Przeszedł już kilka operacji. Całe życie opiekowała się nim matka. Obecnie 72-letnia pani Liliana jest coraz słabsza i sama podupada na zdrowiu. - Przez lata staraliśmy się wszystko robić sami, nie jesteśmy przyzwyczajeni do proszenia o pomoc. Teraz jest trochę ciężej, bo mama źle się czuje – mówi pan Jakub. Koszty leczenia i rehabilitacji były tak duże, że rodzina zadłużyła swoje poprzednie mieszkanie. Pomoc krewnym zaoferowała kuzynka, która mieszka za granicą. Kobieta siedem lat temu udostępniła im swoje mieszkanie. - Przez administrację docierały do mnie skargi na to, że to mieszkanie nieładnie pachnie. Że lokatorzy nie spełniają standardów. Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak eskalowało. Czy to mieszkanie jest bardzo czyste? Nie, ale przecież oni mają swoje ograniczenia. Jeżeli ktoś jest osobą niepełnosprawną, a mimo tego stara się wyprowadzić psa, czy wyrzucić śmieci, to robi tyle, ile może – przekonuje Karolina Kowalska-Staśkiewicz. Smród, jaki rzekomo wydobywa się z tego mieszkania, ma uniemożliwiać normalne życie sąsiadom rodziny Buszko. Większością głosów wspólnota mieszkaniowa przyjęła uchwałę, która pozwala na skierowanie sprawy do sądu i zlicytowanie mieszkania, które zajmuje rodzina. - Na początku sąsiedzi mówili, że po prostu tu nie pasujemy. Potem, wprost, że od nas śmierdzi – ubolewa pani Liliana. - Do tej pory, przez 40 lat życia, myślałem, że moim problemem jest przemieszczanie się i słaby wzrok. Nigdy nie przypuszczałem, że śmierdzę – dodaje pan Jakub. Decyzja o skierowanie sprawy do sądu podzieliła mieszkańców osiedla. - Jak wracam do domu po pracy i zasiadam do obiadu, to cały ten smród stoi mi w gardle – przekonuje Waldemar Met. - To jest smród nie do opisania. Tak jakby pani stała nad rozkładającymi się zwłokami. Nie wyolbrzymiamy tego, ale sytuacja nas zmusiła do reakcji – dodaje Agnieszka Met. - Nie znam osobiście tych ludzi, mijałem ich wiele razy i nigdy nie czułem od nich fetoru ani brzydkiego zapachu. To próba zastraszenia ich – ripostuje Bartłomiej Kocznur. Brak uciążliwości Ośrodek pomocy społecznej, straż miejska ani sanepid nie dopatrzyły się nadmiernej uciążliwości. Rodzinie Buszko przyznano pomoc. Od ponad roku odwiedza ich osoba, która pomaga sprzątać mieszkanie. Zdaniem wspólnoty, to nie wystarcza. - Dostaliśmy pismo, że jest zebranie w naszej sprawie, na którym mamy się stawić. Właścicielka mieszkania obok wykrzykiwała, że trzeba nas eksmitować, że ona pójdzie do prokuratury – opowiada Jakub Buszko. I dodaje: - Podsunęli mi kartkę ze zobowiązaniem, że będę się mył, że będziemy wietrzyć mieszkanie. To było upokarzające, ale pomyślałem, że trzeba się jakoś z tymi ludźmi porozumieć. Do porozumienia jednak nie doszło. Pracownicy ośrodka pomocy społecznej i władze miasta są zbulwersowani działaniem wspólnoty. - Po raz pierwszy mamy do czynienia z taką sytuacją, żeby wspólnota tak traktowała jednego ze swoich mieszkańców. Jesteśmy zdziwieni, że podejmowane są aż tak poważne kroki. Wydaje nam się, że wystarczyłoby pomóc tej rodzinie i sprawdzić, czy w tym mieszkaniu wszystko z wentylacją jest w porządku, co należy do obowiązku wspólnoty – podkreśla Hanna Kułakowska-Michalak, zastępca burmistrza Piaseczna. - Brudu, fetoru, pluskiew, absolutnie w tym domu nie było. Nie roznosi się to na cały budynek. W moim odczuciu tym ludziom wyrządzono krzywdę. Nie można ich pomawiać, że smród jest nie do zniesienia. Tego nie ma – podkreśla Elżbieta Klimkowska, zastępca dyrektora Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Piasecznie. Uchwała w sprawie licytacji mieszkania została przyjęta 11 lutego tego roku. W tym samym dniu, podczas naszego spotkania z mieszkańcami, zarząd wspólnoty poinformował, że jednak wstrzyma się z wykonaniem uchwały i nie skieruje sprawy do sądu. Ośrodek pomocy społecznej pomoże odświeżyć mieszkanie i zapewni mediatora. - Chcemy się porozumieć z ludźmi. W języku japońskim jest taki termin „hibakusha”, który oznacza nieczystych. Tak się właśnie z mamą czujemy. Jakbyśmy wyrządzili sąsiadom wielką krzywdę, bo się tu wprowadziliśmy – komentuje Jakub Buszko. Przedstawiciele wspólnoty i pracownicy ośrodka pomocy społecznej już się spotkali. Z obu stron padły deklaracje pomocy i porozumienia.

pan kowalski chciał ubezpieczyć mieszkanie